Przejdź do treści

53 rejsy zamiast domu spokojnej starości: Niezwykła decyzja pary emerytów, która inspiruje seniorów na całym świecie

Tagi:
28/11/2025 14:27 - AKTUALIZACJA 28/11/2025 14:27
53 rejsy z rzędu zamiast pobytu w domu spokojnej starości Foto: statek wycieczkowy

53 rejsy z rzędu zamiast pobytu w domu spokojnej starości? Małżeństwo z Australii, Marty i Jessica Ansen, stało się symbolem nowego trendu wśród seniorów – ich decyzja o zamianie codzienności na lądzie na życie na statku wycieczkowym inspiruje emerytów z różnych krajów. Czy podróżowanie po świecie może być lepszą opcją niż tradycyjna jesień życia?

53 rejsy z rzędu zamiast pobytu w domu spokojnej starości Foto:  Para emerytów na statku wycieczkowym

Emerytura na morzu: 53 rejsy z rzędu zamiast pobytu w domu spokojnej starości

Australijska para weszła na pokład statku Coral Princess w czerwcu 2022 roku i od tamtej pory nieprzerwanie przemierza świat na wodzie. Do dziś zaliczyli aż 53 rejsy, w tym dwukrotnie okrążając glob. Po krótkim pobycie w Australii, ich podróż trwa dalej – obecnie mieszkają na Crown Princess, planując kolejne rejsy do 2027 roku. Ten nietypowy styl życia wzbudza sensację nie tylko w mediach australijskich, ale również międzynarodowych.
Przeczytaj też: Nowy król oceanów: Największy statek wycieczkowy świata już zwodowany!
Dalszy ciąg artykułu poniżej

Dlaczego statek?

Decyzja o pozostaniu na morzu miała solidne podstawy ekonomiczne. Jak tłumaczą Marty i Jessica, koszt wielomiesięcznego pobytu na statku okazał się niższy niż opłaty za prywatny dom opieki – i to niezależnie od kraju. Za cenę biletu otrzymują pełne wyżywienie, codzienny serwis pokojowy, pranie i opiekę medyczną. „Już nie pamiętamy, jak się ścieli łóżko czy zmywa naczynia – od dawna nie musimy tego robić”, żartuje Marty. Para docenia także atmosferę wspólnoty, która powstaje na statku: zmieniają się kapitanowie i załoga, lecz oni sami stali się stałymi bywalcami, traktowanymi przez obsługę niemal jak rodzina.

Minusy życia na statku – nie wszystko jest jak w bajce

Mimo licznych zalet, życie w ciągłym rejsie nie jest pozbawione wyzwań. Największą trudność stanowi dla Marty’ego i Jessiki brak swobody przemieszczania się – niemożność spontanicznego wyjazdu samochodem czy odwiedzenia rodziny to cena, którą płacą za swoje przygody. Codzienność komplikuje również zarządzanie sprawami administracyjnymi z dala od kraju, a częste zmiany stref czasowych wpływają na rytm życia. O takich trudnościach, uniwersalnych dla każdego, kto wybiera mobilny styl życia, para opowiada otwarcie w międzynarodowych mediach.

Nowy sposób na jesień życia – czy seniorzy na całym świecie pójdą w ich ślady?

Choć życie na morzu wymaga odwagi i elastyczności, para nie zamierza wracać do tradycyjnego trybu emerytury – pisze The Telegraph. Ich historia jest przykładem, że wiek nie musi oznaczać rezygnacji z przygód – wręcz przeciwnie, może być początkiem największych życiowych doświadczeń. Czy trend emerytury w rejsie stanie się globalnym zjawiskiem?