
Na pokładzie porannego lotu Aeroitalia z Cagliari do Mediolanu Linate doszło dziś do niebezpiecznego incydentu, który wywołał napięcie wśród pasażerów. Krótko po starcie, około godziny 6:30, pilot maszyny XZ02350 zdecydował o natychmiastowym zawróceniu na Sardynię po wykryciu problemu w pracy jednego z silników. Podróżni szybko zorientowali się, że coś jest nie tak. — „Najpierw dziwny hałas, a potem płomień z prawego silnika” — relacjonowali.

Jak informują włoskie media samolot zdążył pokonać około 70 kilometrów, kiedy załoga uruchomiła procedury bezpieczeństwa i rozpoczęła powrót na lotnisko w Cagliari-Elmas. Choć sytuacja była napięta, manewr odbył się bez komplikacji.
Linia lotnicza szybko wydała komunikat, w którym potwierdziła, że doszło do „problemu technicznego w jednym z silników”, jednak podkreśliła, że bezpieczeństwo lotu i pasażerów nie było zagrożone.
— „Kapitan działał zgodnie z procedurami bezpieczeństwa i w porozumieniu z władzami lotniczymi podjął decyzję o powrocie. Sytuacja nie wpłynęła na bezpieczeństwo lotu” — poinformowała Aeroitalia.
Przeczytaj także: Samolot rozbił się przy wjeździe na autostradę we Włoszech, są ofiary
Przewoźnik wyjaśnił również, że w Cagliari czekał już przygotowany samolot zastępczy, dzięki czemu pasażerowie mogli kontynuować podróż do Mediolanu w możliwie najkrótszym czasie. Wszyscy podróżni otrzymali pomoc od personelu naziemnego.
Po krótkiej przerwie i zmianie samolotu lot do Mediolanu został wznowiony. Aeroitalia zapewniła, że pozostaje do dyspozycji pasażerów i prowadzi dalszą weryfikację techniczną maszyny, która wróciła na lotnisko.
Przeczytaj także: Tragedia na pokładzie samolotu. Znany kardiolog zmarł po tym, jak podano mu niewłaściwy posiłek
