
Po ulewnych deszczach apokaliptyczne osuwisko ziemi we Włoszech sparaliżowało życie mieszkańców. Ziemia pęka pod budynkami, ulice zapadają się, a około 1500 osób musiało opuścić swoje domy. Władze ogłosiły stan alarmowy, a służby ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Władze mówią wprost o skrajnej sytuacji – takiej, w której każda godzina może dramatycznie zmienić obraz wydarzeń.

Apokaliptyczne osuwisko ziemi we Włoszech: Miasto niemal odcięte od świata
Burmistrz miejscowości bez ogródek mówi o dramatycznej sytuacji. „Sytuacja jest bardzo poważna. Wiele rodzin zostanie bez dachu nad głową” – przyznał włodarz. Miasto jest praktycznie odcięte od reszty regionu, a czynna pozostaje tylko jedna droga dojazdowa. Całe dzielnice zostały zamknięte, a mieszkańcy są ostrzegani, by nie zbliżać się do krawędzi osuwiska, gdzie grunt nieustannie się zapada.
Nagrania wykonane przez drony ukazują „otwartą ranę” w samym sercu miasta. Gigantyczna szczelina przechodzi przez kolejne dzielnice, a ziemia zapada się powoli, lecz nieprzerwanie. Obrona Cywilna ostrzega, że liczba ewakuowanych może jeszcze wzrosnąć, ponieważ kolejne budynki stają się niestabilne i nie nadają się już do uratowania.
„Nie wiem, czy jeszcze zobaczę swój dom”. Dramatyczne relacje z epicentrum katastrofy
Dla mieszkańców osuwisko ziemi nie jest abstrakcyjnym zjawiskiem, lecz osobistą tragedią. Francesco Blanco, kierowca ciężarówki, mówi, że swój dom kupił zaledwie rok temu na kredyt hipoteczny. – „Dziś nie wiem, co się z nim stanie. Leży w strefie zagrożenia” – przyznaje. Obecnie mieszka u krewnych, nie mając żadnej pewności, czy kiedykolwiek będzie mógł wrócić.
Inni mieszkańcy opowiadają o chwilach grozy, gdy ziemia zaczęła pękać. – „Byliśmy spokojni, jedliśmy obiad. Usłyszeliśmy krzyki na zewnątrz, spojrzeliśmy przez okno i uciekliśmy” – relacjonuje jedna z ewakuowanych kobiet. Od tamtej pory strach nie znika, ponieważ osuwisko wciąż się powiększa i postępuje na oczach wszystkich.

Zjawisko bez precedensu w Europie. Geolodzy biją na alarm
Geolodzy analizujący sytuację mówią wprost o przypadku ekstremalnym. Obawy lokalnej społeczności podsumował proboszcz parafii: – „Nie ma do czego tego porównać w Europie. Nigdy wcześniej nie doszło do zjawiska na taką skalę”. Osuwisko rozciąga się na około 4 kilometry, a w niektórych miejscach osiąga głębokość nawet 50 metrów.
Szef Obrony Cywilnej na Sycylii, Salvo Cocina, wystosował dramatyczne ostrzeżenie: – „Wszystkie domy znajdujące się w strefie od 50 do 70 metrów nieuchronnie się zawalą”. Dwie z trzech dróg łączących miasto ze światem zostały już zniszczone, a jedyna pozostała trasa wykorzystywana jest wyłącznie do akcji ratunkowych i ewakuacji. Czytaj dalej poniżej
#Mundo La ciudad de Niscemi, en la isla italiana de Sicilia, vive horas de angustia tras ser declarada zona catastrófica por un deslizamiento de tierra de gran magnitud que arrasó con viviendas y comercios. pic.twitter.com/c89syThkWO
— Cristalina Estéreo (@cristalinafm) January 27, 2026
Znane zagrożenie ignorowane przez lata
Specjaliści podkreślają, że Niscemi nie doświadcza tego typu katastrofy po raz pierwszy. Obszar ten ma wyjątkowo niestabilną strukturę geologiczną i już wcześniej był klasyfikowany jako teren wysokiego ryzyka. W 1997 roku potężne osuwisko pochłonęło część miasta, a zaledwie kilka dni temu doszło do kolejnych, mniejszych zapadlisk, które jeszcze bardziej osłabiły strukturę gruntu.
Przeczytaj także: Potworna eksplozja w fabryce słodyczy: zginęło 5 kobiet
Decydującym czynnikiem okazały się intensywne opady deszczu z ostatnich dni, które ponownie uruchomiły niestabilne masy ziemi. Podobne zjawiska dotknęły również Sardynię oraz południe kontynentalnych Włoch, co skłoniło władze do ogłoszenia stanu wyjątkowego w kilku regionach. Czytaj dalej poniżej
I M P R E S S I O N A N T E!
— 🅾️sservaMy👁️☮️🌈👠 (@OsservaMy) January 27, 2026
Un abbraccio agli abitanti ❣️#Niscemi #Sicilia pic.twitter.com/z42EW92r7j
Ogromne straty i niepewna przyszłość dla setek rodzin
Rząd Włoch przeznaczy 100 milionów euro dla obszarów dotkniętych cyklonem Harry, jednak szacunki wskazują na łączne straty sięgające nawet 2 miliardów euro. Tylko na Sycylii szkody ocenia się na ponad 1,5 miliarda euro, a wielu budynków nie będzie już można odbudować – informuje Tagesschau.de.
Dla mieszkańców Niscemi nadchodzą dni i tygodnie, które zdecydują nie tylko o losach ich domów, ale też o tym, czy miasto – takie, jakie je znano – da się jeszcze uratować.
