
Na największym lotnisku w Wielkiej Brytanii i jednym z największych na świecie doszło do zdarzenia, które stawia pod znakiem zapytania procedury bezpieczeństwa. Młody mężczyzna bez biletu i bez dokumentów przeszedł wszystkie kontrole na londyńskim lotnisku i bez przeszkód wszedł na pokład samolotu lecącego do Oslo. Przez długi czas nikt nie zauważył pasażera na gapę.

Pasażer na gapę w samolocie z Londynu. Nikt nie zauważył, że nie miał biletu
Do niecodziennego incydentu doszło na lotnisku London Heathrow Airport. Jak opisuje The Telegraph, młody mężczyzna zdołał przejść przez wszystkie kontrole bezpieczeństwa i identyfikacji, nie pokazując ani karty pokładowej, ani paszportu. Bez problemu dotarł także do gate’u porannego lotu British Airways do Oslo, zaplanowanego na godzinę 7:20.
Świadkowie opisywali go jako białego mężczyznę w wieku około 20–30 lat, ubranego w jasny dres i niosącego jedynie plecak. Po wejściu na pokład Airbusa A320 usiadł na jednym z wolnych miejsc. Problem w tym, że każde z nich po chwili było zajmowane przez prawowitych pasażerów. Mężczyzna przesiadał się z miejsca na miejsce, aż samolot całkowicie się zapełnił. Przeczytaj także: Tragedia na pokładzie samolotu. Znany kardiolog zmarł po tym, jak podano mu niewłaściwy posiłek
Relacje świadków
– „Ten facet ciągle zmieniał siedzenia, aż w końcu okazało się, że nie ma dla niego miejsca” – relacjonował pasażer Mike LaCorte, podróżujący z żoną do Oslo. Dopiero wtedy załoga zorientowała się, że mężczyzna nie ma karty pokładowej. Wezwano policję, która aresztowała pasażera na gapę. Z powodu zdarzenia samolot odnotował co najmniej trzy godziny opóźnienia.
Według ustaleń dziennika „Telegraph”, mężczyzna wykorzystał tzw. „tailgating” – kilkukrotnie wchodził za innymi pasażerami przez bramki, podszywając się pod członka ich rodzin. W ten sposób ominął zarówno kontrolę kart pokładowych, jak i dokumentów, także przy wejściu na pokład w Terminalu 3.
Zarówno British Airways, jak i zarząd lotniska Heathrow odmówili komentarza. Wiadomo jedynie, że mężczyzna przeszedł standardową kontrolę bezpieczeństwa i nie stanowił zagrożenia. Jego celem było jedno – darmowy lot do Oslo.
Zdarzenie miało miejsce w sobotę, 13 grudnia br.
